23.09.2013

Pasta cukrowa

Jakiś czas temu dostałam od portalu depilacja.edu.pl pastę cukrową. Bardzo lubię ten sposób depilacji, często sama robię pastę w domu więc byłam ciekawa jak się sprawdzi.


Sposób użycia:
  1. Urywamy kawałek masy
  2. Ugniatamy go w dłoniach tak, żeby konsystencją przypominał dobrze wyrobioną plastelinę
  3. Przyklejamy do skóry i rozciągamy go w kierunku przeciwnym do wzrostu włosa (zawsze)
  4. Zrywamy energicznie w kierunku wzrostu włosa.
  5. Czynność 4 i 5 powtarzamy do uzyskania wymarzonego efektu gładkiego ciałka :)


Jest też druga metoda, w której wykorzystujemy paski fizelinowe/bawełniane (tak, jak w depilacji woskiem na gorąco)
  1. Podgrzewamy pastę do momentu, gdy uzyska lejącą konsystencję
  2. Nakładamy pod włos za pomocą szpatułki
  3. Przyklejamy paseczek
  4. Zrywamy z kierunkiem wzrostu włosa.



Pasta wygląda i pachnie jak karmelek. Produkt trzeba ugnieść aby konsystencją przypominał plastelinę.. niestety jest to niemożliwe. Pasta jest twarda jak kamień, do tego strasznie klei się do paznokci.



Posiadam paski fizelinowe do depilacji więc pomyślałam, że ją podgrzeje i na ciepło lepiej się sprawdzi. Rozpuściła się migusiem. Odczekałam chwilę, żeby przestygła i zabrałam się do pracy. Niestety tego dnia nie wydepilowałam NIC. Pasta w ogóle się nie kleiła! Po przestygnięciu była bardzo gęsta, natomiast od razu po podgrzaniu była za gorąca i mogłabym się poparzyć. Nie widzę w tym produkcie żadnych plusów, już nie wspominając ze nie spełnia swojej głównej funkcji. Bardzo się zawiodłam, miałam nadzieję ze zaoszczędzę trochę czasu i będę miała gotowy produkt tylko do podgrzania. Nie polecam

Dostępność - KLIK

24 komentarze:

  1. Miałam wersję różaną, rozgniotłam ją bez problemu. Ale powiem szczerze, że nie sprawdziła się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak wolę wosk i plastry :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu miałam ochotę na eksperyment z pastą cukrową. Na całe szczęście wcześniej znalazłam swój ukochany salon depilacji woskiem i cukrowa poszła w niepamięć. I chyba dobrze wyszło (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Już czytam 4 opinię i wiem, że nie warto kupować bo się nie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  5. Ech szkoda, że okazała się totalnym bublem :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Boję się mojej recenzji... Masakra :D Objechałam tę pastę "komicznie"... :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  7. ja niestety nie przepadam za tym sposobem depilacji, po paście cukrowej miałam suche place na skórze nóg, które długo się goiły:( więc nadal korzystam z mojego starego, dobrego depilatora:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Próbowałam raz zrobić pastę cukrową w domu jednak się nie udała i zwątpiłam trochę :( :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się za pierwszym razem nie udała :P

      Usuń
  9. ja się boję takich wynalazków, raz użyłam jakiegoś kremu i myślałam, że wysypka nigdy mi nie zejdzie:) dobra maszynka i nie ma nic lepszego:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojj ja sie boje sama cokolwiek w odmu robic haha ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. heh pasta cukrowa i paski ? Nie wpadlabym na to , troszke malo logiczne ;). Pasta cukrowa jak jest twarda to ogrzewa sie w dloniach , jesli sie ja przegrzeje to sie klei za bardzo... praca z apsta cukrowa wymaga wiec wprawy. Zimna bedzie sie zle rozprowadzac a za ciepla za lekka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sie składa ze pasty cukrowej można używać na 2 sposoby, ja tego nie wymyśliłam ;) Taką informację mamy nawet w "sposobie użycia", Dzięki za info ale ja to wszystko wiem, to nie jest mój pierwszy raz z pastą cukrową ;)

      Usuń
  12. http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=33979626
    ZAPRASZAM, DUZO KOSZUL MARYNAREK I SWETROW :)
    TANIO :)

    OdpowiedzUsuń